Wprawdzie obiecywałem pisać o doświadczeniach niemieckich, formuła blogów ma jednak tę zaletę, że odstępstwa od wcześniejszych planów podyktowane zmieniającymi się okolicznościami są z reguły przez internautów akceptowane. Wpis więc poświęcę impresjom londyńskim.
Rada londyńskiej dzielnicy Hammersmith-Fulham opublikowała listę 105 regulacji, które powinny przestać istnieć. Ukrócenie biurokracji ma przyczynić się do wielomilionowych oszczędności. Zaoszczędzone pieniądze można zdecydowanie lepiej przeznaczyć na realizację realnych potrzeb mieszkańców. Wśród pomysłów jest likwidacja lokalnych planów transportowych, czy ograniczenie liczby znaków drogowych.
Poznańskie publikatory coraz częściej poruszają kwestie związane ze zmieniającym się obliczem miasta. Rzeczywiście Poznań, podobnie jak wiele innych miast Polski doszedł do takiego punktu, w którym powinien sobie odpowiedzieć, jak ma wyglądać przyszłość? Ta debata jest bardzo potrzebna, choć wydaje się nieco spóźniona.
Michał Beim (1979), urbanista specjalizujący się w dziedzinie transportu miejskiego i regionalnego, adiunkt w Instytucie Geografii Społeczno-Ekonomiczenej i Gospodarki Przestrzennej UAM, obecnie stypendysta w Instytucie Mobilności i Transportu Politechniki w Kaiserslautern (Institut für Mobilität & Verkehr, Technische Universität). Wiceprezes Stowarzyszenia „Sekcja Rowerzystów Miejskich”, ekspert Instytutu Sobieskiego.

